Wybierzcie stałą porę
Rytuał łatwiej zbudować, kiedy czytanie pojawia się o podobnej porze. Może to być kilkanaście minut przed snem, wspólna lektura po kolacji albo spokojne popołudnie w weekend. Nie trzeba od razu zakładać, że będziecie czytać przez godzinę - ważniejsze jest regularne sięganie po książkę niż liczba przeczytanych stron.
Stwórzcie przytulne miejsce
Jesienny wieczór aż prosi się o koc, wygodny fotel i ciepłe światło. W przypadku dzieci można przygotować mały kącik do czytania z poduszkami i koszykiem książek, które aktualnie czytacie. Dzięki temu książka będzie zawsze pod ręką.
Pozwólcie wybierać
Jeśli czytacie z dzieckiem, warto pozwolić mu samodzielnie zdecydować, po którą książkę dziś sięgniecie. Bajka, komiks, książka popularnonaukowa czy opowieść o ulubionym bohaterze - nie każda lektura musi być „poważna”, żeby rozwijała zainteresowanie czytaniem.
Dobrym pomysłem jest również stworzenie domowej półki z książkami „na jesień”. Mogą znaleźć się na niej historie pełne przygód, opowieści o przyjaźni, książki przyrodnicze czy po prostu ulubione tytuły, do których chętnie wracacie.
Czytajcie razem i rozmawiajcie
Wspólne czytanie to nie tylko sama lektura. Po przeczytaniu kilku stron warto zapytać dziecko, co najbardziej mu się podobało, którego bohatera polubiło albo co jego zdaniem wydarzy się dalej. Takie krótkie rozmowy pomagają rozwijać wyobraźnię, a przede wszystkim dają okazję do spędzenia czasu razem bez pośpiechu i ekranów.
Jesienny rytuał czytania nie musi być skomplikowany. Wystarczy książka, kilka spokojnych minut i chęć, aby pobyć razem. Być może właśnie takie niewielkie codzienne chwile z czasem staną się jednymi z tych rodzinnych wspomnień, które zostają z nami na długo.